"Gumiś party" wczoraj nad Odrą:P
Hohoho nieeeeźle było...Gumiś robiłaś chyba jedne z najgłupszych rzeczy w swoim życiu buehehehetak głupie że musiałyśmy dzisiaj zbierać pozostałości nad Odrą:P szkoda że żaden dresiarz nie zabrał tej twojej koszulki i nie wyczyścił nią grilla hyhy. Faaajnie...dzieci fajne 14-letnie...gumisiowa osiemnastka:Da najlepszy to był "malinowy król" w drodze powrotnej i ciągłe rozmowy o Ryśku:DChwile normalnie jak z moich opowiadań...oo wielkie ideały, przyjaźń jakieś bzdury o wolnej sztuce, i o wolnym-artystycznym życiu w Bieszczadach:)no i o ćpaniu hehe;)I wszystko w tak wspaniałych okolicznościach przyrody:D Tylko zawiszy nie było hehehebuahahaha a gumisiowa piosenka powstała na kładce przy zoo...oi...czego w niej nie było....Nie uważasz że WCG jest troche jak nowy speszal? tylko tutaj się w jakimś stopniu kontrolujemy:)Ej Wrocław nocą jest pikny:) po prostu zawsze się tworzy taki klimat dla którego no warto żyć:)no i można iść przez całe miasto za ręke i z radiem i z malinowym królem...heheTylko z tym spaniem na ławce to trochę gumi przegiełaś, całą noc nie spałam bo się bałam że w urodziny Cię ktoś zamordował albo co:PGłupielokA dzisiaj za to była szkoooooła....oto ona szkoła...wasz drugi dom...eciepecie...ej tylko 3 matmy tygodniowo....co za szczęście...ooo i 6 polskich:D to chyba będzie najlepszy rok....[taaa jasne:P z Mietą żaden rok nie jest dobry:]]